Jakość – czy wiesz jak ją rozpoznać?

Jakość – czy wiesz jak ją rozpoznać?

Opublikowany

Większość z nas miała okazję przekonać się w bolesny sposób, że ani prestiżowa metka, ani wysoka cena nie gwarantują jakości ubrania. Co gorsza, nie ma całkowicie niezawodnej metody pozwalającej ocenić trwałość danego ubrania, poza jego faktycznym użytkowaniem... 

Na szczęście istnieje wiele sposobów na ulepszenie swojego rozeznania w tej kwestii i dokonywania bardziej świadomych i lepszych wyborów, które pozwolą uniknąć frustracji często towarzyszącej zakupom modowym. W naszych kolejnych postach będziemy nawiązywać do kwestii jakości oraz doradzać jak odróżnić dobrą konstrukcję, krawiectwo czy użyte materiały od ich kiepskich wersji. A więc, skąd wiadomo, że piękna sukienka na sklepowym wieszaku pozostanie mniej więcej tą samą piękną sukienką po dziesięciu praniach? Podpowiadamy:

Tkanina

Tkanina, z której zostało uszyte ubranie, ma ogromne znaczenie. Zazwyczaj klasyczne, naturalne tkaniny są lepsze od syntetycznych, chyba że mówimy o tych najnowszej generacji, zazwyczaj specjalnego przeznaczenia. Jedwab, bawełna czy wełna są bezpiecznym wyborem, także gdy zawierają lycrę, gdyż często zwiększa ona komfort użytkowania. Jednak także naturalne tkaniny różnią się między sobą jakością – od dłuższego czasu daje się zauważyć tendencję zubożania tkanin, poprzez używanie słabiej obrobionych włókien oraz zmniejszania ich gramatury. Jeśli więc szukasz mięsistej i gładkiej bawełny, lub miękkiej wełny, musisz fizycznie wziąć ubranie w  swoje ręce, opis w tych kwestiach niewiele daje. Sprawdź jak tkanina zachowuje się, gdy ją założysz, upewnij się, że jest przyjemna dla skóry. Pamiętaj, że tkanina dobrej jakości sprawia, że nawet bardzo proste ubranie może wyglądać luksusowo – oczywiście pod warunkiem, że będziesz je prać i prasować zgodnie z instrukcją. Jest to niezwykle ważny detal, o którym czasem zapominamy – odpowiednie dobranie detergentów i temperatury prania to warunek zachowania ubrań w dobrym stanie.

Konstrukcja

Ocena jakości konstrukcji to mniej intuicyjne i trudniejsze zadanie. Na pewno będzie łatwiejsze dla tych,  którzy mieli już styczność z szyciem. Tkaninę ubraniową należy ciąć wzdłuż nitki osnowy (biegnącej wzdłuż fabrycznego brzegu tkaniny), co sprawia, że zużycie materiału jest większe i proces bardziej kosztowny, ale ubranie nabiera jednolitego wyglądu i lepiej się układa. Nitka osnowy to najdłuższa nitka w tkaninie, którą wprawne oko wypatrzy też w gotowym odszyciu. Mając przed sobą ubranie, przyjrzyj mu się z każdej strony – powinno być idealnie symetryczne, gładkie na szwach, wzory powinny idealnie się pokrywać, zamki leżeć płasko, a obszycie musi być idealnie równe. Finalnym testem jest przymiarka – dobrze skonstruowane ubranie dobrze leży i jest wygodne.

Szwy

Nawet dla początkującego, szwy są dość łatwe do sprawdzenia. Powinny przebiegać idealnie równo i wyglądać schludnie, bez pętelek, wyciągniętych nitek, czy przerw. Powinny także być odpowiednio ścisłe – można to sprawdzić naciągając materiał w obie strony i biorąc szwy pod światło – jeśli przeświecają, oznacza to, że są zbyt luźne i ubranie może się w przyszłości „rozłazić” w szwach. Zazwyczaj gęstsze przeszycie świadczy o lepszej jakości, luźne i rzadkie szwy stosowane są w masowym szyciu, aby przyspieszyć proces i obniżyć jego koszty.

Detale

Gdy inwestujemy w ubranie wysokiej jakości, często znajdziemy w nim dopieszczone detale i “bonusy”, takie jak dodatkowe guziki, świetnej jakości podszewka, metki z przyjaznych dla skóry materiałów. Zamki będą zawsze dobrej jakości i idealnie dobrane. Kieszenie powinny być wykonane z tego samego materiału co ubranie, co się praktycznie nie zdarza w przypadku ubrań „sieciówkowych”. Zwróćmy także uwagę na guziki i wykończenie dziurek.
Jeśli większość powyższych kryteriów jest spełniona, można być pewna, że ubranie będzie się nosić lepiej i dłużej. Powodzenia w  poszukiwaniach dobrej jakości wielkim świecie mody!

Kopiuj tekst

Udostępnij

BBRDS team: poznaj Asię

"Uważam, że zawsze można więcej i wcale nie świadczy to o tym, że nie umiem się cieszyć z tego, co osiągam."